DS 3 Maison Sarah Lavoine to edycja, która sprzedaje styl zamiast rewolucji

Marcin Kubicki
By Marcin Kubicki - redaktor naczelny
3 Min Read

Nowa wersja DS 3 powstała we współpracy z Maison Sarah Lavoine i trafia do sprzedaży od 2 kwietnia 2026 roku. To kolejna limitowana interpretacja znanego SUV-a, która tym razem zamiast zmian technologicznych stawia na design jako główny wyróżnik.

DS od lat robi to samo – bierze dobrze znany model i opowiada go na nowo przez estetykę. Tym razem kluczem jest świat Sarah Poniatowski, czyli kolory, faktury i „l’art de vivre” przeniesione do samochodu. Efekt? Auto, które bardziej przypomina projekt wnętrza niż klasyczny lifting.

Najbardziej widoczna zmiana to kolorystyka. Nowy lakier Emerald Green jest tu centralnym punktem, ale równie ważne są zestawienia: kontrastowy dach w Parthenon Cream albo czarny Perla Nera, do tego charakterystyczne pasy w odcieniu Sarah Blue na dachu i klapie. Nawet felgi (18 cali) mają detale dopasowane kolorystycznie do całości. To nie są dodatki „dla porządku” – to spójna, dość odważna identyfikacja wizualna, która ma robić robotę na pierwszy rzut oka.

W środku jest podobnie, tylko bardziej subtelnie. Czarna Alcantara z haftami „MSL”, kremowo-niebieskie przeszycia, pasy dekoracyjne na desce i drzwiach – wszystko kręci się wokół jednego motywu. Do tego zmieniona, bardziej minimalistyczna konsola centralna, która daje trochę więcej przestrzeni i porządkuje wnętrze. Nie jest to rewolucja ergonomiczna, ale wystarczy, żeby poczuć różnicę w odbiorze.

Technicznie DS nie próbuje tu nikogo zaskoczyć. Do wyboru jest hybryda 145 KM, która w mieście potrafi sporo czasu jeździć w trybie elektrycznym, oraz elektryk E-TENSE o mocy 156 KM i zasięgu do 396 km (WLTP). To znane konfiguracje – działające, sensowne, ale bez efektu „wow”. I to jest chyba świadomy wybór: w tej edycji technologia ma nie przeszkadzać, a nie być bohaterem.

Za to wyposażenie jest już bardzo konkretne: system kamer 360°, monitorowanie martwego pola, bezkluczykowy dostęp, podgrzewane fotele czy bezprzewodowa ładowarka. Czyli wszystko, czego oczekujesz w tej klasie – bez konieczności dopłacania za oczywistości.

Ceny startują od 151 900 PLN za hybrydę i 186 500 PLN za wersję elektryczną. I to w sumie dobrze podsumowuje całość: DS 3 Maison Sarah Lavoine nie próbuje być przełomem. To raczej dopracowana wariacja na znany temat – dla tych, którzy chcą czegoś bardziej „ubranej” wersji codzienności, zamiast kolejnego SUV-a w odcieniu szarości.

TAGGED:
Share This Article