PlayStation Plus kwiecień 2026 – zestaw bez ryzyka: Lords of the Fallen, Tomb Raider i sprawdzone schematy

Marcin Kubicki
By Marcin Kubicki - redaktor naczelny
3 Min Read

W kwietniu PlayStation Plus dorzuca trzy gry dostępne od 7 kwietnia do 4 maja: Lords of the FallenTomb Raider I–III Remastered oraz Sword Art Online Fractured Daydream. To miesiąc, który nie próbuje niczego udowadniać.

Na czele zestawu króluje zachowawcza Tomb Raider I–III Remastered. Te gry nie zostały wygładzone tak, żeby pasowały do dzisiejszych standardów. Nadal czujesz ciężar ruchu, nadal liczysz skok na krawędzi platformy i nadal zdarzają się momenty, w których kamera bardziej przeszkadza niż pomaga. To nie jest reinterpretacja, tylko powrót w możliwie najczystszej formie – razem z jej ograniczeniami. Nie da się ukryć, że do tej legendarnej trylogii najchętniej wrócą ci, którzy z sentymentem wspominają ogrywanie jej w drugiej połowie lat 90. Pozostali mogą potraktować ją jako ciekawostkę, choć jeśli przymkną oko na sterowanie sprzed 30 lat, może dojrzą to, w czym (i kim) zakochaliśmy się ówcześnie.

Gorzej sprawa ma się z Lords of the Fallen, które jest ciekawą pozycją, ale trudną do polecenia w swojej oryginalnej cenie, nawet mimo patchy, które sprawiły, że stała się dużo lepszą grą. Teraz na szczęście nie trzeba ryzykować z wydatkiem i można samemu sprawdzić tego soulsa. W końcu wiele elementów jest typowych dla gatunku. System walki jest wymagający, tempo narzucone, a starcia z bossami szybko pokazują, czy masz cierpliwość do tego typu gier. To nie jest tytuł, który próbuje być „dla wszystkich” – raczej taki, który od początku stawia warunki i konsekwentnie ich pilnuje.

Na tym tle Sword Art Online Fractured Daydream wypada jako najbardziej „rozproszone”. Do 20 graczy, podział na pięcioosobowe drużyny i mechanika, która działa dopiero wtedy, gdy przestajesz kontrolować całość. To gra oparta na współpracy, ale też na chaosie – i dopiero gdzieś pomiędzy tymi dwoma elementami zaczyna mieć sens. To kolejna pozycja w zestawie, na którą nie wydałbym pieniędzy, co nie znaczy, że przekreślam w kontekście chwilowej zabawy.

Ten zestaw nie szuka świeżości. Każda z tych gier działa na znanym schemacie – czy to klasyczna platformówka z lat 90., wymagający action RPG, czy kooperacyjna gra akcji. Różnica polega na tym, że żadna z nich nie próbuje tego schematu zmieniać.

Ale może właśnie to jest tutaj najuczciwsze. Nie dostajesz miesiąca wypełnionego tytułami, które na pewno znasz i być może masz. Dostajesz miesiąc, który zawiera pozycje wobec których od początku były obiekcje. Teraz możesz przekonać się, na ile słuszne.

Share This Article