Vistula i LOT ubierają podróż w polską klasykę

Marcin Kubicki
By Marcin Kubicki - redaktor naczelny
3 Min Read

Nowa kolekcja Vistula x LOT ma prosty pomysł: eleganckie ubrania do podróży nie powinny wyglądać jak kompromis między marynarką a przetrwaniem lotu.

Vistula i Polskie Linie Lotnicze LOT przygotowały wspólną kolekcję kapsułową, która próbuje odpowiedzieć na problem dobrze znany każdemu, kto choć raz leciał gdzieś nie tylko „na wakacje”, ale też „na spotkanie”. Kilka godzin w samochodzie, kolejka na lotnisku, kontrola bezpieczeństwa, samolot, transfer, a potem jeszcze trzeba wyglądać tak, jakby cały ten proces nie zostawił na człowieku śladu. Brzmi jak drobnostka, dopóki nie trzeba wysiąść z samolotu w ubraniu, które pamięta każdy zakręt podróży.

Kolekcja Vistula x LOT obejmuje damskie i męskie zestawy oraz akcesoria podróżne. Jej sens nie polega jednak na samym połączeniu dwóch logotypów, tylko na próbie pogodzenia klasycznego wyglądu z realiami przemieszczania się. W praktyce oznacza to lekkie fasony, tkaniny o podwyższonej odporności na zagniecenia, nowoczesne włókna i konstrukcje, które mają pracować z ruchem ciała, a nie przeciwko niemu. Czyli mniej „wyglądam świetnie, ale nie mogę usiąść”, więcej „mogę przeżyć dzień w trasie i nadal wejść do sali spotkań bez szukania żelazka”.

Najciekawszym elementem kolekcji są jednak trzy t-shirty z grafikami Janusza Grabiańskiego – polskiego plakacisty, którego prace przez lata współtworzyły wizualny język LOT-u. To dobry ruch, bo wprowadza do całej współpracy coś więcej niż elegancką neutralność. Grabiański dawał lotniczej komunikacji lekkość, kolor i charakter, a przeniesienie jego prac na ubrania sprawia, że kolekcja zyskuje element kolekcjonerski. Nie tylko „ładna rzecz do podróży”, ale też mały fragment historii polskiego projektowania użytkowego.

Kampania „Well traveled. Well dressed.” została zrealizowana w miejscach, które naturalnie sklejają obie marki: w LOT Business Lounge Polonez i Mazurek, na Lotnisku Chopina w Warszawie oraz na pokładzie Boeinga 787-9 Dreamliner. To scenografia oczywista, ale w tym przypadku potrzebna. Kolekcja ma przecież sprzedawać nie tyle ubranie, ile pewien obraz podróży – bardziej uporządkowanej, spokojniejszej, trochę lepiej ubranej niż ta, którą znamy z pogniecionych bluz, plecaków wciskanych pod fotel i walki o ostatnie miejsce w schowku nad głową.

Współpraca Vistuli i LOT-u ma sens właśnie wtedy, gdy nie udaje rewolucji. To raczej dopracowana kolekcja dla ludzi, którzy chcą wyglądać dobrze w ruchu, ale nie mają ochoty przebierać się między lotniskiem a resztą dnia. Polska klasyka w wersji bardziej mobilnej – mniej ceremonialnej, bardziej użytkowej.

Kolekcja Vistula x LOT jest dostępna w wybranych salonach Vistula oraz online na vistula.pl.

Share This Article