Sony dorzuca w kwietniu do PlayStation Plus zestaw, który trudno nazwać odważnym, ale łatwo uznać za sensowny: trochę dużych tytułów na „pewniaków”, trochę eksperymentów na wieczór i jeden powrót z czasów PS2 dla tych, którzy lubią grzebać w pamięci.
Od 21 kwietnia w katalogu (Extra i Premium) wchodzą m.in. The Crew Motorfest i Horizon Zero Dawn Remastered – czyli dwa zupełnie różne podejścia do „dużej gry”, które łączy jedno: łatwo się w nich odnaleźć. Motorfest to czysta przyjemność jazdy po hawajskich trasach, bardziej festiwal niż symulator, gdzie chodzi o to, żeby po prostu wsiąść i jechać dalej. Horizon z kolei wraca w odświeżonej formie – to nadal ta sama historia Aloy, tylko podana w wersji, która lepiej znosi dzisiejsze oczekiwania wizualne.
Obok tego Sony dorzuca coś dla ludzi, którzy lubią mieć kontrolę: Football Manager 26 Console. To nadal ten sam nałóg, tylko wygodniej podany na padzie, z większym naciskiem na tempo i czytelność. Jest też Warriors: Abyss – propozycja dla tych, którzy wolą chaos niż tabelki, i nie mają problemu z powtarzaniem tej samej walki w nieskończoność, byle była szybka i satysfakcjonująca.
Najciekawsze rzeczy dzieją się jednak na obrzeżach listy. Squirrel with a Gun wygląda jak żart, który ktoś postanowił doprowadzić do końca – i właśnie dlatego może być idealny na jeden wieczór bez zobowiązań. The Casting of Frank Stone próbuje połączyć klimat Dead by Daylight z narracyjnym stylem Supermassive – czyli więcej decyzji niż refleksu. A Monster Train to klasyczny „jeszcze jedna próba i idę spać”, który kończy się godzinę później.
Dla subskrybentów Premium jest jeszcze powrót do przeszłości: Wild Arms 4. To nie jest tytuł, który sprzeda abonament, ale dla tych, którzy pamiętają erę PS2, może być tym jednym powodem, żeby zajrzeć głębiej w katalog.
I to w sumie dobrze opisuje cały miesiąc. To nie jest lineup, który zmienia wszystko – ale jest na tyle różnorodny, że każdy znajdzie coś, co „kliknie” bez przekonywania się na siłę. A w abonamencie to często wystarczy.


